- Odbyły się już wstępne rozmowy z szefową TVP 1 Małgorzatą Raczyńską - przyznaje Sawicka. - Jak już zostanę zatrudniona i będę miała możliwość wprowadzania w telewizji zmian, to chętnie o tym porozmawiam.
To jej nieżyjący już Stanisław Lem poświęcił swój felieton w „Tygodniku Powszechnym”: „Nieznana mi pani Marta Sawicka napisała we » Wprost «, że to niedobrze, że » Gnój «aspiruje do Nike: według niej powinien aspirować raczej Sapkowski, ponieważ ma półtora miliona łącznego nakładu. Nie ma jednak bezpośredniego związku między wysokością nakładu wysoce popularnego autora a jego rangą. Gdyby tak było, pani Rowling ze swoim » Harrym Potterem «już dawno miałaby Nobla”.
Sawicka we "Wprost" tak oceniła twórczość Jerzego Pilcha, Wojciecha Kuczoka, Andrzeja Stasiuka, Daniela Odii czy Michała Olszewskiego: "Pogardzają odbiorcami i tworzą wyłącznie dla siebie, by rozładować frustracje". O "Mieście utrapienia" Pilcha napisała: "Każdą stronę wypełnia bełkotliwy monolog a la Masłowska, którego sensu jakoś nie chce się dociekać".
Bo Sawicka chyba najbardziej nie ceni Doroty Masłowskiej. "Pawia królowej" we "Wprost" tak zrecenzowała: "Bożyszcze salonów puściło literackiego pawia. Otwarcie przyznajemy, że jesteśmy burakami, które zdobią okładkę książki warszawko-wejherowianki. Nie potrafimy się na tej literackiej wydmuszce poznać".
Być może była to reakcja na to, że Masłowska w swojej książce napomknęła i obśmiała typ recenzentki nazwanej "Sawicka Marta czy Maria".
Sawicka nie odpuściła: „Nie jest to żadna niespodzianka, bo regularnie bluzga na mnie całe jej otoczenie, m.in. na łamach » Lampy «kierowanej przez wydawcę » Pawia królowej «Pawła Dunin-Wąsowicza, który w swej obecności złego słowa na twórczość Masłowskiej nie pozwala powiedzieć nawet znajomym. Na szczęście się do nich nie zaliczam”. I nazwała Masłowską „pisarką gminną (gmina Warszawa Centrum)”.
Dunin-Wąsowicz przyznaje: - Kilka razy się na niej wyzłośliwiałem w "Lampie". Ale też broni Sawickiej: - Nie jest postacią jednowymiarową. Gdy pracowała we "Wprost", była wyrazista i programowo zawsze "na nie" wobec tego, co podobało się "Gazecie" i "Polityce". Ale z drugiej strony stała za nagrodą "Wprost" dla Grabaża, lidera zespołu Pidżama Porno, który jest tekściarzem wybitnym. Chwaliła też "Lubiewo" Michała Witkowskiego, a ostatnio na łamach "Polityki" komplementowała powieść kryminalną Marcina Świetlickiego "Dwanaście" - mówi nam.
Inni zwracają uwagę, że Sawicka być może dlatego odeszła z „Wprost”, bo była tam przymuszana do pisania jednowymiarowych tekstów. I przypominają jej tekst „walczący z układem”, „warszawskim salonem, warszawskimi krytykami, bywalcami warszawki”. Zajęła się głównie Nagrodą Literacką „Nike”: „ «Najważniejsza polska nagroda literacka » to w rzeczywistości zmitologizowana impreza środowiskowa, za którą stoją wyłącznie gusta redaktorów » Gazety Wyborczej «i legitymizowanych przez nią krytyków. Czy takie grono mogło nagrodzić kogokolwiek spoza układu » Gazety «? Laureat tegorocznej Nike Andrzej Stasiuk od lat pisuje na łamach » Gazety «, a wręcz jest jednym z jej ideologów. W » Wyborczej «stale obecne jest również wydawnictwo Czarne” - rozmontowała układ Sawicka.
|
ŹRÓDŁO:
|  |