W Szpitalu Wojewódzkim przy ul. Lutyckiej w Poznaniu na razie strajku lekarzy nie będzie, choć Organizacja Terenowa Ogólnopolskiego Związku Zawodowego lekarzy nie doszła do porozumienia z dyrektorem placówki Jackiem Łukomskim. Stronom udało się jednak podpisać wspólny komunikat. Wynika z niego, że tamtejsi lekarze zawieszają akcję strajkową pod warunkiem, że od 1 lipca ich wynagrodzenie zasadnicze wzrośnie o 10 proc., a pozostałych pracowników medycznych - o 5 proc. Przypomnijmy: wcześniej związki zawodowe żądały sukcesywnych podwyżek od czerwca, tak by w październiku zarabiać o 30 proc. więcej. Lekarze z Lutyckiej podkreślają, że zgodzili się na ograniczenie żądań po to, by podwyżki dostali też inni pracownicy placówki.
Czy spełnienie tych oczekiwań jest realne? Tego lekarze dowiedzą się w poniedziałek. Do tego czasu dyrektor szpitala ma przeanalizować możliwości budżetu. Pewne wątpliwości w tej kwestii związane są z przyłączaniem Szpitala Grunwaldzkiego. Dyrektor Łukomski liczy jednak, że dzięki tej restrukturyzacji w kasie szpitala pojawią się dodatkowe środki, zwłaszcza pochodzące ze sprzedaży nieruchomości przy ul. Orzeszkowej, które przeznaczy na płace. Jeśli dyrektor Łukomski ostatecznie zaakceptuje żądania związkowców, dojdzie do porozumienie, ale - jak zaznacza OZZL - nie będzie ono wyczerpywać roszczeń finansowych lekarzy.
Nerwowo jest wciąż w szpitalu w Śremie. Strajk bezterminowy lekarzy trwa tam od poniedziałku. Natomiast w Szpitalu Zespolonym w Lesznie codziennie cały personel na godzinę przerywa pracę. Wczoraj rano komitet strajkowy postanowił, że akcja trwać będzie dalej, bo w planach rządu nadal brakuje konkretów. - Zdecydowaliśmy jednak, że nie będziemy protestu rozszerzać, choć pierwotnie takie plany były - zapewnia Aleksandra Gano, szefowa Międzyzakładowego Związku Zawodowego Pracowników Ochrony Zdrowia.
Dziś obradować będzie Krajowy Komitet Strajkowy OZZL, a pod koniec tygodnia naradzać się mają delegaci z terenowych organizacji związku. - Na razie nastroje nie są optymistyczne, nie mamy informacji, że któryś z dyrektorów zdecydował się podpisać porozumienie kończące spór zbiorowy - informuje Halina Bobrowska szefowa OZZL w Wielkopolsce.