
Pozew przeciwko stanowi został wniesiony 25 kwietnia br. do sądu najwyższego stanu Nowy Jork. Amazon.com domaga się uchylenia obowiązującego od niedawna w stanie prawa, a także zwrotu kosztów postępowania sądowego.
Kością niezgody jest uchwalona na początku kwietnia przez ciało ustawodawcze Nowego Jorku regulacja, zgodnie z którą sprzedawcy, którzy mają swoją siedzibę poza stanem Nowy Jork, powinni na jego rzecz zbierać należne mu podatki - informuje agencja Reuters.
Jaki związek ma to z Amazon.com, której siedziba znajduje się w Seattle, po drugiej stronie Stanów Zjednoczonych? Poprzez swój program współpracy - Associates Program - firma wypłaca prowizje właścicielom innych stron za reklamowanie Amazon.com. Najczęściej kliknięcie w reklamę skutkuje przeniesieniem na stronę sklepu.
Zgodnie z interpretacją nowego stanowego prawa jest to równoznaczne z wykonywaniem działalności gospodarczej na terenie stanu, stąd konieczność odprowadzenia z tego tytułu odpowiednich podatków czym miałby się zająć właśnie sklep. Amazon.com argumentuje jednak, że nie jest fizycznie obecna w stanie Nowy Jork, a właściciele stron, zamieszczający reklamy sklepu nie mogą być uznani za pośredników firmy.
Prawnicy firmy określili w pozwie nowe prawo jako niekonstytucyjne, niejasne oraz bardzo szerokie. Oprócz gubernatora stanu - Davida Petersona, pozwanym jest także komisarz stanowego departamentu ds. podatków i finansów.
| Michał Chudziński |
Źródło:
|
