Oznacza to, że poziom tzw. stopy piractwa w 2007 r. nie zmienił się w Polsce w porównaniu do badania przeprowadzonego rok wcześniej. Przez trzy poprzednie lata spadała ona u nas co roku o jeden punkt procentowy. - Zatrzymanie tego spadku to niepokojący sygnał - mówi Jarosław Kierczuk z polskiego komitetu BSA - organizacji, która zrzesza dużych producentów oprogramowania i walczy w ich interesie z piractwem. Według szacunków zawartych w raporcie straty poniesione przez producentów oprogramowania z powodu nielegalnego instalowania kopii ich software'u wyniosły w Polsce 580 mln dol. (niektórzy obserwatorzy rynku twierdzą jednak, że sposób kalkulowania tych strat może zawyżać kwoty).
W regionie Europy Centralnej i Wschodniej niższy niż w Polsce poziom piractwa odnotowano w Czechach - 39 proc., na Węgrzech - 42 proc. i na Słowacji - 45 proc. Dla porównania najwyższa stopa piractwa jest w Armenii - 93 proc., w Mołdawii 92 proc. i na Ukrainie 83 proc. Średnio na świecie poziom piractwa wzrósł jednak w ciągu ostatniego roku o trzy punkty procentowe, do 38 proc.
Źródło: Gazeta Wyborcza