Znajdujesz się: Moja firma » Wiadomości » Wyłudzone zwolnienia kosztują 0,5 mld zł rocznie : strona 1

UBEZPIECZENIA SPOŁECZNE | Wypłata zasiłków chorobowych
Wyłudzone zwolnienia kosztują 0,5 mld zł rocznie

A A A
0 
Ostatnia aktualizacja: 2008-05-15
Autor: PAWEŁ JAKUBCZAK
Źródło: Gazeta Prawna nr 95 z dnia 2008-05-15

Zasadność co dziesiątego zwolnienia lekarskiego jest podważana przez ZUS. Lekarzy wystawiających zwolnienia prawie nikt nie kontroluje. Pracodawcy rzadko występują do ZUS o skontrolowanie chorego pracownika.


NOWOŚĆ

Dzięki zmianom w systemie wystawiania zwolnień lekarskich ZUS pracodawcy i ubezpieczeni mogliby zaoszczędzić nawet 500 mln zł rocznie. Obecnie system orzekania o niezdolności do pracy i kontroli zwolnień jest niewydolny. Wprawdzie ZUS kontroluje niemal co szóste zwolnienie, ale robi to zwykle dopiero, kiedy przejmuje wypłatę świadczenia chorobowego. Praktycznie poza kontrolą pozostaję okres otrzymywania przez pracowników wynagrodzenia za czas choroby (do 33 dni w roku) oraz lekarze wydający zwolnienia.

Płacimy więcej za nieuczciwych

W ubiegłym roku ZUS uznał, że co dziesiąta osoba przebywająca na zwolnieniu lekarskim nadaje się do pracy. Sprawdził około 300 tys. zwolnień z ogólnej liczby 1,7 mln i cofnął wypłatę świadczeń chorobowych na kwotę około 80 mln zł. Można więc przyjąć, że gdyby skontrolował wszystkie zwolnienia, administrowany przez ZUS fundusz chorobowy Funduszu Ubezpieczeń Społecznych oraz pracodawcy i ubezpieczeni, którzy wpłacają do niego składkę, zaoszczędziliby nawet 500 mln zł.

- Uszczelnienie systemu mogłoby spowodować, że udałoby się obniżyć składkę chorobową - mówi Paweł Pelc, radca prawny i ekspert ubezpieczeniowy.

Jest to realne, bo tegoroczne przychody funduszu chorobowego FUS będą wyższe o 1,8 mld zł od wydatków. Ze składek wpłynie 8,1 mld, a wydatki wyniosą 6,3 mld zł. Obecnie składka ta wynosi 2,45 proc. tzw. podstawy wymiaru.

Orzeczenia wyłącznie w ZUS

Janusz Tylewicz, lekarz medycyny rodzinnej z Zielonej Góry twierdzi, że zwolnienia nie byłby kwestionowane przez ZUS, gdyby zarówno o niezdolności do pracy, jak i długości zwolnienia orzekali wyłącznie lekarze ZUS.

- Ja stwierdzałbym jedynie, że pacjent jest niezdolny do pracy na przykład przez trzy dni. Ostateczną decyzję podejmowałby wyspecjalizowany lekarz orzecznik ZUS - mówi Janusz Tylewicz.

Wskazuje też, że obecne przepisy pozwalają pracownikom omijać decyzje lekarzy orzeczników ZUS. Po badaniu lekarz taki może zdecydować o wcześniejszej dacie ustania niezdolności do pracy, niż wynika to ze zwolnienia, jakim dysponuje pracownik. Orzecznik wystawia wtedy zaświadczenie korygujące, w którym określa dzień stawienia się pracownika w firmie. Ten może jednak uzyskać kolejne zwolnienie u innego lekarza. Na podobny proceder zwraca uwagę Witold Polkowski z Konfederacji Pracodawców Polskich.



Strona
1
2
3 »
A A A
Rozmiar tekstu
Prześlij znajomemu
Drukuj
0 
Liczba komentarzy

Brak komentarzy.

Twój komentarz może być pierwszy!


Twój komentarz:

Twój komentarz


Copyright © 2007 - 2008 INFOR PL S.A.